Bohaterki „Amatorek” wiedzą, że marzenia nie spełniają się same, lecz dochodzi się do nich ciężką pracą lub podstępem. Choć zdają sobie sprawę ze sprawczej mocy, którą posiadają, na drodze ich szczęścia stoją społeczne wzorce i powielane przez pokolenia stereotypy. Może się zdawać, że to przemocowi mężczyźni lub inne, zazdrosne kobiety przyczyniają się do klęski planów snutych przed widzami przez Brigitte, Paulę i Susi. Jednak to one same, nie dostrzegając krępujących je pokoleniowych traum, sprawiają, że to, co rozumieją jako szczęście jest dla nich nieosiągalne.
Najnowsza premiera Teatru Kombinat to spektakl oparty na powieści Elfriede Jelinek „Amatorki”. Główne bohaterki – Brigitte i Paula – obierają zupełnie różne drogi do poszukiwania szczęścia, choć narzędziem do osiągnięcia celów jest w obu przypadkach związek z mężczyzną. Świadoma swej kobiecej siły związanej bezpośrednio z cielesnością Brigitte (Beata Śliwińska) rozumie małżeństwo jako trampolinę służącą do społecznego skoku i zapewnienia sobie stabilnego, bezpiecznego życia pełnego wygód. Romantycznie usposobiona Paula (Angelika Wójcik) idealizuje małżeństwo i macierzyństwo, które pozwolą jej stać się prawdziwą kobietą i uczynią ją szczęśliwą, niezależnie od wad małżonka, z którymi pogodzi się tak samo, jak godziła się wcześniej jej matka i babka. Susi (Magdalena Majtyka) trzecia z kobiet, którą wyróżnia pochodzenie i wykształcenie w swych poglądach wcale nie różni się tak bardzo od pracujących w fabryce konkurentek.
Choć kobiety w ironiczny sposób opowiadają o swej idealnej przyszłości, mają świadomość, że ten niedościgniony ideał nie jest wolny od skaz. Godząc się z powielanymi stereotypami, Brigitte i Paula biorą świadomy udział w damko-męskiej wojnie, która nie ma nic wspólnego z miłością i partnerstwem, lecz jest rodzajem ekonomiczno-politycznej opresji. Szykując się do ślubu są gotowe do walki, bo dobrze wiedzą, z czym przyjdzie im się mierzyć.
Rozbrajająco szczere i bezpośrednie monologi wygłaszane przez bohaterki mogą rozbawić dzięki trafności porównań oraz charakterystycznej dla Jelinek zabawie słowem. Spektakl w reżyserii Katarzyny Baranieckiej podąża konsekwentnie tą groteskowo-prześmiewczą ścieżką, a aktorki i aktorzy (Szymon Bandyk i Michał Przybysz reprezentują pozostającą w tych historiach na drugim planie, męską część obsady) świetnie odnajdują się w tej konwencji. „Amatorki” Teatru Kombinat zostały zrealizowane w bardzo klarownej formie, która pozwala wybrzmieć tekstowi Jelinek, a także wykorzystać na scenie w stu procentach potencjał genialne napisanych przez noblistkę postaci.
Reżyserka, będąc jednocześnie odpowiedzialną za adaptację powieści nie dała się przesadnie ponieść twórczym fantazjom, lecz zaufała historii, którą zapragnęła przypomnieć na teatralnej scenie i dzięki temu nie wpadła w pułapkę nadmiaru, co w przypadku realizacji książek Jelinek zdarza się nierzadko. W pracy nad tekstem tak gęstym od metafor, znaczeń, ale też jednocześnie podającym wiele refleksji bardzo wprost – przez co odbiorca musi zachowywać ciągłą czujność, by niczego nie uronić – eksperymentowanie ze zbyt podkręconą inscenizacyjnie piłeczką może łatwo zemścić się na twórcach i wykonawcach. Dość odważnym podkręceniem mogło być dodanie piosenek, do których teksty napisała Agnieszka Wolny-Hamkało, natomiast krótkie hip-hopowe występy bohaterek na tyle płynnie wpasowały się w całość spektaklu, a rymowane strofy w treści monologów wygłaszanych przez postaci z powieści Jelinek, że stały się one spójnym, przemyślanym wtrąceniem do zastanego przez twórczynie tekstu. Baraniecka zapraszając do współpracy Wolny-Hamkało udowodniła, że to nie brak artystycznej odwagi czy pomysłów sprawił, że oglądamy tak skromną inscenizację, lecz świadomość tego, iż prawdziwe bogactwo i nadmiar tkwią w narracji, którą warto potraktować z czułością.
Oglądając „Amatorki” z dużą przyjemnością przełyka się tę gorzką pigułkę w postaci surowej diagnozy feminizmu, który ma się raczej źle. Śliwińska i Wójcik mają w sobie taki sceniczny magnetyzm, że znając smutny finał losów Brigitte i Pauli do końca chce się ich bohaterkom kibicować, a przede wszystkim chce się oglądać je w każdym kolejnym epizodzie. Powracając do lektury powieści Jelinek trudno będzie wyrzucić z głowy te kreacje aktorskie, które stworzyły w spektaklu Teatru Kombinat, a właśnie powrót do książkowych „Amatorek” chodzi mi po głowie od chwili, gdy wyszłam z teatru. Podobnie jak powrót na spektakl Baranieckiej, ale to już przy okazji kolejnych pokazów.
Teatr Kombinat
„Amatorki”
Reżyseria i adaptacja tekstu: Katarzyna Baraniecka
Piosenki: Agnieszka Wolny-Hamkało
Scenografia i kostiumy: Kinga Melka
Choreografia: Jarosław Staniek
Muzyka: Maciej Henel-Celis
Występują: Szymon Bandyk, Magdalena Majtyka, Michał Przybysz, Beata Śliwińska, Angelika Wójcik
Premiera: 12.12.2025
Fot. Łukasz Markuszewski

