Mieszam w kulturze
Menu
  • Teatr
  • Film
  • Muzyka
  • Literatura
Menu

Daj się oczarować wiedźmie („Szlama i Baśniowe Skrzypotrąby”)

Posted on 25 marca 201925 marca 2019 by mieszamwkulturze

Zacznę górnolotnie: nigdy nie lekceważcie nurtu OFF, bo może się okazać, że omija was fantastyczne wydarzenie. Taki właśnie spektakl ominąłby mnie, gdybym nie dotarła na „Szlamę i Baśniowe Skrzypotrąby” w reżyserii Aleksandry Mazoń. Nadal żyłabym nieświadomie, że jest coś takiego, jak skrzypotrąba i nie miałabym szansy zobaczyć Emose Uhunmwangho w absolutnie bezbłędnym wcieleniu bajarki, która bez reszty wciągnęła widzów w świat swoich opowieści, zagarniając ich atencję tak, jak twórcy kreskówkowych bajek potrafią omotać dziecko.

Reżyserka wykorzystała zaczerpnięty z powieści o Harrym Potterze termin „szlama”, by pod tym pretekstem wprowadzić na scenę motyw magii. Emose Uhunmwangho wcielając się w postać gawędziarki snuje kolejne historie, dla których wspólnym mianownikiem był element nadprzyrodzonych, czarodziejskich zdolności ludzi i przedmiotów. Opowieści te uzupełniają piosenki – „Szlama i Baśniowe Skrzypotrąby” reprezentują musicalową formę w zwięzłej, godzinnej odsłonie. Akcja rozgrywa się w starej chacie, a podczas narracji czarownica pichci jakąś bliżej nieokreśloną potrawę i robi małe pranie. Niedługi spektakl jest jednak bardzo gęsty i choć jego opis można sprowadzić do tego, że samotnie występująca aktorka (nie licząc muzyków zapewniających akompaniament dla kilku utworów) przez tę godzinę opowiada baśnie, robi to w na tyle ciekawy i wciągający sposób, by nie stracić uwagi widzów choćby na sekundę.

Aleksandra Mazoń pisząc teksty do tego spektaklu zatroszczyła się o to, by aktorka Capitolu miała możliwość zaprezentowania swojego talentu komediowego. W historiach o zaczarowanym garnku czy trzech braciach spotykających śmierć i proszących ją o prezenty znalazło się więc wiele zabawnych komentarzy oraz ironicznych uwag. Obnażając formę charakterystyczną dla baśni autorka dramatu wydobyła z niej to, co dla dorosłego widza może być zabawne i ciekawe. Wisienką na tym zaczarowanym torcie stały się utwory muzyczne, pomyślane i stworzone na miarę możliwości wokalnych Emose Uhunmwangho, które zresztą aktorka współtworzyła z Grzegorzem Mazoniem.

Doskonale dopracowany spektakl stanowi dowód na świetne porozumienie pomiędzy wszystkimi twórcami: tekst, aktorka, muzycy, muzyka, scenografia i sama koncepcja przedstawienia rzadko bywają tak spójne i pozbawione jakiegokolwiek pierwiastka przypadkowości czy niedopasowania do całości. „Szlama i Baśniowe Skrzypotrąby” to także projekt, który wydaje się równie uniwersalny, jak baśnie opowiadane przez wiedźmę – każdy powinien posłuchać od czasu do czasu historii z morałem. Oby taka sposobność nadarzyła się po zakończeniu Przeglądu Piosenki Aktorskiej, bo nie wyobrażam sobie, by cały wysiłek twórców miał odnaleźć swój finał wyłącznie w dwóch pokazach spektaklu.

40. Przegląd Piosenki Aktorskiej

Nurt OFF: „Szlama i Baśniowe Skrzypotrąby”
reżyseria, scenografia, teksty: Aleksandra Mazoń, muzyka: Emose Uhunmwango, Grzegorz Mazoń, aranżacje: Marcin Król; występują: Emose Uhunmwangho oraz Beata Wołczyk (skrzypotrąba), Ewa Andruszkiewicz (skrzypotrąba), Dariusz Wołczyk (altotrąba), Emilia Danilecka (cellotrąba), Piotr Hałaj (tuba, suzafon)
Teatr Muzyczny Capitol: 24.03.2019

Fot. Tomasz Walkow

1 thought on “Daj się oczarować wiedźmie („Szlama i Baśniowe Skrzypotrąby”)”

  1. Aleksandra Mazoń pisze:
    3 kwietnia 2019 o 11:26

    Pani Katarzyno, z całego serca dziękuję za tę recenzję, pozdrawiam gorąco, Aleksandra Mazoń

    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

KTO TU MIESZA

Kasia Mikołajewska – to ja dla Was mieszam w kulturze. Przed blogiem były studia na wrocławskim kulturoznawstwie i polonistyce, była długa współpraca z Teatraliami, inne krótsze lub dłuższe recenzenckie doświadczenia (Czas Kultury, artPapier, e-splot, Dwumiesięcznik…). A później przyszedł taki moment, kiedy zapragnęłam mieszać szerzej – nie tylko w teatrze, ale i w filmach, muzyce, książkach – i kompletnie po swojemu. Na co dzień łączę miłość do sztuki ze sztuką przetrwania w korpo i udaję, że to normalna mieszanka. 

KULTURALNE ZAMIESZANIE

Mieszam w kulturze, bo może wcale nie trzeba próbować uporządkowywać tego wszystkiego co się w niej dzieje. Ona nie do końca chce być ułożona i trzeba jej na to pozwolić. Dlatego ja mieszam, a przy okazji podrzucam waszej uwadze to, co z tego wybuchowego miksu uda mi się wyciągnąć. A przede wszystkim – zachęcam do mieszania się do kultury!

W CO SIĘ WMIESZAĆ

 

Szukaj

© 2022 Mieszam w kulturze | Theme by Superbthemes

Używamy plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość na naszej stronie internetowej. Więcej informacji o plikach cookie, z których korzystamy, lub o ich wyłączeniu.settings.

Mieszam w kulturze
Powered by  GDPR Cookie Compliance
Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.

Strictly Necessary Cookies

Strictly Necessary Cookie should be enabled at all times so that we can save your preferences for cookie settings.

If you disable this cookie, we will not be able to save your preferences. This means that every time you visit this website you will need to enable or disable cookies again.